[Maria Pańczyk]
2010-09-04
O swoim miejscu urodzenia można mówić na różne sposoby. Na ogół jawi się ono jako niezwykły punkt na mapie mający wręcz magiczne skojarzenia. Bywa też, że co poniektórzy wstydliwie tają to skąd pochodzą, bo albo nie chcą się obnosić np. z parweniuszowskimi korzeniami, bądź też przywdziali maskę kosmopolitów i wszelkie sentymenty są dla nich niepotrzebnym balastem. Zdecydowanie należę do tych pierwszych. Gdziekolwiek jestem, w Polsce czy na antypodach szukam zawsze odniesienia do moich rodzinnych Tarnowskich Gór. Także wśród ludzi, nawet za oceanem znajduję zawsze tarnogórzan i są to najsympatyczniejsze spotkania, bo nieplanowane.
[Arkadiusz Kuzio-Podrucki]
2010-09-02
Książę Karol Maurycy de Talleyrand-Perigord uznawany jest za najzdolniejszego dyplomatę wszechczasów. Pozostawał w służbie władców Francji od czasów Ludwika XVI, poprzez czas Dyrektoriatu, Konsulatu, Cesarstwa Napoleona, a także po restauracji Bourbonów i po rewolucji lipcowej, która wyniosła na tron Ludwika Filipa Orleańskiego. Przez kilkadziesiąt lat ciągle pozostawał wśród tych, co decydowali o losach Francji i Europy. Najtrudniejszym okresem były miesiące po klęsce Napoleona. Były to także dni największego upokorzenia Fryderyka Augusta I Wettyna, króla Saksonii i wówczas jeszcze księcia Warszawskiego. Okazało się, że obydwaj mogą być sobie pomocni.