piątek, 18.05.2012 r.
Śmieci nie da się zamieść pod dywan. Nie ma co udawać, że problem odpadów nie istnieje. Jest ich coraz więcej, na składowiskach rosną góry śmieci. Ci, którzy nie chcą płacić za ich składowanie, podrzucają je innym. Albo wyrzucają, gdzie popadnie. Zmagania z dzikimi wysypiskami śmieci przypominają walkę Don Kichota z wiatrakami. Z czego to wynika? Czy problemem jest złe prawo? Czy obecna sytuacja to efekt lobby śmieciarskiego? Czy naprawdę nie można nic z tym zrobić? Właśnie ruszyła proekologiczna kampania społeczna „Życie po śmieciach”. Finansuje ją Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Kampania, która ma objąć całe województwo śląskie, rozpoczęła się 23 lutego w sosnowieckim Media Centrum. – Jej celem jest wsparcie projektu nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która poprzez przyznanie samorządom tzw. władztwa nad odpadami zakłada niemal rewolucyjne zmiany w zagospodarowywaniu odpadów komunalnych na wzór większości krajów Unii Europejskiej. Dzięki ustawie gospodarka odpadami będzie należeć do zadań gmin. Samorządy wyznaczą stawkę za wywóz śmieci, która zastąpi płacone dzisiaj kwoty na rzecz odbierających je firm. Pozwoli to na stworzenie nowoczesnego, spójnego systemu utylizacji odpadów i zmniejszenie dotychczasowych opłat – wyjaśnia Piotr Biernat, rzecznik prasowy WFOŚiGW w Katowicach.
Na gospodarowaniu śmieciami można zarobić duże pieniądze, a ustawa jest bardzo kontrowersyjna dla przedsiębiorców. W ogóle prace nad tym dokumentem ciągną się od dawna i były bliskie ukończenia pod koniec ubiegłego roku, ale do tego nie doszło. – Czy parlamentarzyści są sprzedajni? Czy nie mają odwagi? Czy zwolenników ustawy jest za mało w parlamencie i nie mają siły przebicia? – pytali dziennikarze podczas konferencji prasowej.
– Poprzedni projekt obywatelsko-poselski był ułomny i dlatego został wycofany. Ale teraz rząd jest zdeterminowany, aby usunąć wszelkie przeszkody stojące na drodze do rozwiązaniu tego problemu. A lobbyści zawsze byli, są i będą. Jeżeli działają legalnie, to nie ma żadnego problemu. Ale warte uwagi jest to, że na pierwszym posiedzeniu komisji było bardzo dużo samorządowców, którzy w starciu z lobbingiem przedsiębiorców byli górą. W Sejmie i w rządzie przeszkody, o które państwo pytają, nie istnieją – odpowiedziała poseł Danuta Pietraszewska, pracująca w sejmowej podkomisji powołanej do przygotowania nowej ustawy. Podczas dyskusji mówiła, że w sytuacji, gdy grożą nam poważne kary unijne, które przełożą się na każdego mieszkańca, mamy nóż na gardle i nie ma odwrotu od przyjęcia nowego prawa.
Kiedy ustawa ma zostać uchwalona? Parlamentarzyści obecni na spotkaniu twierdzili, że jeszcze w tej kadencji. Z nowym prawem wiąże się duże nadzieje. Jakie? Czystsze środowisko, które ma wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. – W Pszczynie, jako jedynym mieście na Górnym Śląsku, po przeprowadzonym referendum gospodarkę odpadami przejęła gmina. W krótkim czasie ilość śmieci wzrosła tam dwukrotnie, bo już nie ma wywożenia odpadów do lasu, gdyż nikomu się to nie opłaca. Nie pali się ich też w piecach. Niedawno w całym województwie śląskim był przekroczony poziom emisji pyłów – poza Pszczyną – powiedział senator Andrzej Misiołek.
– A opłaty za odbiór śmieci w Pszczynie są o połowę niższe niż w Rudzie Śląskiej, gdzie mieszkam – dodała posłanka Pietraszewska. – Tworzymy system, w którym gminy będą miały motywację finansową do gospodarowania śmieciami.
Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW w Katowicach, rozpoczynając kampanię, powiedziała, że żadne, nawet najlepsze uregulowania prawne nie będą skuteczne, jeśli nie będziemy współpracować – a będziemy współdziałać, gdy zobaczymy w tym sens. Lepiej się prowadzi akcję proekologiczną z poparciem tych, którzy mają na niej skorzystać. – Chcemy wykorzystać w kampanii śląski etos, bo tutaj mieszkają ludzie, którzy lubią, jak jest czysto i gdy widać porządek, i dlatego po sobie sprzątają. Na hasioku nie żyje się dobrze – powiedziała prezes Lenartowicz.
W inauguracji kampanii „Życie po śmieciach” uczestniczyli parlamentarzyści, samorządowcy, urzędnicy, socjologowie, dziennikarze, działacze społeczni. Spotkanie zgromadziło ponad 150 osób i zamieniło się w pierwszą w kraju tak dużą społeczną konsultację przygotowywanej ustawy.
W ramach kampanii w śląskich mediach ukażą się materiały dziennikarskie dotyczące gospodarki odpadami. Będą happeningi, akcje i konkursy popularyzujące tę tematykę. Zaplanowano reportaże prezentujące przykłady innych krajów europejskich i ich sposoby radzenia sobie ze śmieciami. Jak do tego problemu podchodzą Duńczycy czy Czesi? Dlaczego w centrum Wiednia wybudowano spalarnię śmieci i co o tym sądzą mieszkający tam ludzie?
W internecie ma powstać specjalna interaktywna mapa dzikich wysypisk tworzona przez mieszkańców województwa. Działają specjalne portale zajmujące się dokumentacją zdarzeń dziejących się w ramach kampanii oraz wymianą i prezentacją opinii i poglądów mieszkańców na ten temat. Strona kampanii to www.zycieposmieciach.pl.
„Będziemy uczyli prawidłowej segregacji, przekonamy, że spalanie śmieci, w specjalnie do tego celu zbudowanych spalarniach, to proces ekologiczny i wpływający pozytywnie na stan naszego środowiska. Obalimy mity, które w tej kwestii narosły. Razem poprowadzimy patrole ekologiczne, tropiące dzikie wysypiska śmieci i wskażemy ich alternatywy oraz przypomnimy kary, jakie za taki występek grożą. Tak bardzo chcemy być jak inne europejskie kraje… Dania, Szwecja, Czechy, Austria. Naśladujmy je również w zakresie ekologicznych rozwiązań, budując spalarnie odpadów, kompostownie, oczyszczalnie ścieków” – czytamy na stronie.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl