piątek, 18.05.2012 r.
– Pałac w Rybnej stanowi o tożsamości tego miejsca, jest jego genius loci – mówił Kamil Łysik. 13 kwietnia promował swoją książkę „Pałac w Rybnej i jego właściciele”. Miejscem spotkania był oczywiście rybnieński pałac.
Kamil Łysik pochodzi z Rybnej. Pamięta z dzieciństwa, że mama zabierała go do pałacu na koncerty dla dzieci. – Starsi mieszkańcy pamiętają dużo więcej. Myślę tu głównie o Henryku Siwym, z którego wiedzy czerpałem, pisząc tę książkę – wspominał autor publikacji. Cennym źródłem informacji okazał się również Gustaw Kondzielnik.
Henryk Siwy był wśród gości spotkania promującego książkę „Pałac w Rybnej i jego właściciele”. Opowiadał, że pamięta jeszcze zabudowania gospodarcze, z których dziś pozostała jedynie chlewnia. – W 1945 roku było w niej około 80 krów – mówił Siwy. – A potem powędrowały na wschód z żołnierzami Armii Czerwonej – dodał Kamil Łysik. Ten wątek znajdziemy zresztą w jego publikacji. Siwy mówił, że jego mama bawiła dzieci Koschu:tzkich oraz że po prawej stronie pałacu była stajnia, w której trzymano konie do bryczki. W trakcie spotkania swoimi wspomnieniami i uwagami dzielili się także inni mieszkańcy Rybnej.
Więcej w „Gwarku” z 19 kwietnia.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl