piątek, 18.05.2012 r.
Dotacje na termomodernizację mają sens w przypadku budynków znajdujących się w niezłym stanie. Wymiana okien czy pieców w wyeksploatowanych kamienicach lub familokach przypomina przyszywanie łaty do już wielokrotnie łatanego łachmana. Czy w takiej sytuacji mieszkańcy wielu zapuszczonych kwartałów śląskich miast nie mają szans na poprawę standardu życia bez zainwestowania dużych pieniędzy, czy drastycznych podwyżek czynszów? Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach proponuje rozwiązanie, które pozwala zrewitalizować komunalne budynki bez nadwyrężania miejskich budżetów.
Chyba nie ma na Górnym Śląsku gminy, która nie korzystałaby z wsparcia WFOŚiGW w Katowicach na termomodernizację budynków. Fundusz, co roku, wydaje na ten cel ponad 60 mln zł. Na wymianę źródeł ciepła, modernizację instalacji centralnego ogrzewania, ocieplenie ścian, wymianę okien, drzwi i inne koszty kwalifikowane, pozwalające na uzyskanie efektów ekologicznych, można otrzymać dofinansowanie w wysokości do 80 proc. wartości zadania.
To rozwiązuje część problemów, ale w przypadku budynków w złym stanie technicznym pozostają kłopoty m.in. z przeciekającymi dachami, wyeksploatowanymi sieciami wodno-kanalizacyjnymi czy elektrycznymi, klatkami schodowymi w fatalnym stanie. Poprawa stanu takich budynków wymaga dużych nakładów finansowych, a środkami WFOŚiGW nie można przy tego typu robotach się posiłkować.
- Jedyną szansą, aby realnie poprawić jakość życia mieszkańców, a jednocześnie nie spowodować drastycznych podwyżek czynszów, jest rewitalizowanie kompleksowo całych dzielnic, wykorzystując na ten cel między innymi obligacje komunalne, notowane na rynku Catalyst – przekonywała Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW w Katowicach na konferencji, która odbyła się 18 kwietnia w Katowicach. Uczestniczyło w niej ponad 100 przedstawicieli miast województwa śląskiego, a także marszałek województwa Adam Matusiewicz.
- Podczas konferencji specjaliści z Giełdy Papierów Wartościowych oraz autoryzowani doradcy giełdowi z Warszawy przekonywali śląskich samorządowców do korzyści wynikających z połączenia środków pomocowych WFOŚiGW z giełdowymi obligacjami, w celu zmiany wizerunku naszych miast – relacjonuje Piotr Biernat, rzecznik prasowy WFOŚiGW w Katowicach. - Bartłomiej Szaro, przedstawiciel GPW i Bartosz Gładysz z kancelarii prawniczej mówili, że obligacje na nowym, elastycznym rynku Catalyst to szansa na przykład na pokrycie kosztów prac przygotowawczych, projektowych i niezwiązanych z termomodernizacją oraz kosztów generalnego wykonawcy i nadzoru.
Zdaniem specjalistów obligacje tego rodzaju mogą zostać nabyte nie tylko przez banki, ale dużo większą liczbę inwestorów. Emisje odbywać się mogą w seriach z różnymi terminami wykupu i nie wymagają zabezpieczenia. Nie ujmuje się ich w ustawowych limitach zadłużenia gmin.
Pierwszy krok to przygotowanie i przyjęcie gminnego programu rewitalizacji obszaru miejskiego. – Nie da się stworzyć jednego modelu wsparcia z WFOŚ i obligacji, który byłby odpowiedni dla wszystkich gmin. Dlatego współpracujący z nami eksperci są gotowi przyjechać i pomóc, w formie konsultacji, przygotować program – mówi Piotr Biernat. Specjaliści z WFOŚ - jak zadeklarowała prezes Lenartowicz - będą pomagać w konsultacjach i nawiązaniu kontaktu ze specjalistami giełdowymi.
Trwają rozmowy o pierwszym pilotażowym projekcie w Rudzie Śląskiej, który ma dotyczyć modernizacji dzielnicy Orzegów. Jak nas poinformowano w WFOŚ, podobne projekty planuje się przeprowadzić w Bytomiu i Mysłowicach. Czy z tego rozwiązania skorzystają samorządowcy z naszego terenu? - Teraz ruch należy do tych, którzy bezpośrednio odpowiadają za to, jak się żyje w gminach. Dobrze by było, aby nasi radni dali przykład innym województwom - mówi Piotr Biernat.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl