piątek, 18.05.2012 r.
Folklor uważa za największe bogactwo, które należy troskliwie pielęgnować. 15 lat temu przyczyniła się do powstania zespołu "Miedarzanie". Joanna Sleziak opowiada o specyfice śląskiego wesela, tłumaczy, dlaczego raz w roku po wsi chodzi niedźwiedź i podaje przepis na ostatkową przekąskę.
Wizyta w jej kuchni jest niczym podróż w czasie. Na półkach stoją naczynia po babci, przywiezione z Lubelszczyzny. Sprzęty pochowane są w białym, starym "byfyju", udekorowanym koronkowymi serwetami, a w szafkach leżą ręcznie haftowane obrusy. Jak przystało na miłośniczkę folkloru, pani Joanna regularnie odwiedza jarmark staroci w Bytomiu. W jej salonie stoi stara komoda, niegdyś stanowiąca warsztat pracy mechanika, maszyna do liczenia i rosyjski samowar. Na ścianie powiesiła stare, rodzinne fotografie i obrazek przedstawiający niewielką, wiejską chatę po babci — taką, o jakiej zawsze marzyła pani Joanna.
Więcej w „Gwarku” z 21 lutego.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl