piątek, 18.05.2012 r.
Czytelniczka twierdzi, iż od ponad tygodnia praktycznie nie ma wody, a administracja budynku nie reaguje. Druga strona stoi na stanowisku, że stara się awarie naprawiać jak najszybciej, a wina leży po stronie mieszkanki.
— Ponad tydzień temu doszło do awarii i trzeba było zakręcić główny zawór. Pękły rury w klatce. Zgłosiłam sprawę do administracji. Kilka razy usuwali awarię, ale woda była przez krótki czas. Ostatni raz rozmrażali rury 14 lutego. Miałam wodę, ale też niedługo. Teraz znów jej brakuje. Mam pięcioro dzieci, w tym jedno małe. Nie mogę go wykąpać, ugotować mu mleka. A w administracji usłyszałam jeszcze, że to moja wina, a przecież pękły rury w klatce. Do tego przy naprawie zrobili dziurę, która wychodzi na wylot do mojego mieszkania. Jak mam je teraz ogrzewać? Przecież całe ciepło pójdzie do klatki — skarżyła się 15 lutego Grażyna Oleksiej, mieszkanka Czarnej Huty.
Więcej w „Gwarku” z 21 lutego.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl