piątek, 18.05.2012 r.
Zgodnie z nowym prawem odpowiedzialności za gospodarkę odpadami przejmą gminy. One też będą ustalać stawki opłat dla mieszkańców za odbiór i zagospodarowanie śmieci. W Kaletach, podobnie jak w wielu gminach, trwają konsultacje społeczne w tej sprawie. Dla tego miasta znowelizowana ustawa może się okazać niezwykle ważna z powodu zasad nie sprzyjających powstawaniu dzikich wysypisk śmieci. 85 proc. Kalet to lasy. Taki teren niełatwo upilnować, a "leśny zakątek Śląska" - jak promuje się miasto, nie przyciągnie turystów zaśmieconymi przydrożnymi rowami.
- Zgodnie ze starymi przepisami właścicielem śmieci jest przewoźnik, który odbiera je od mieszkańców i potem stara się jak najtaniej ich pozbyć. W niektórych przypadkach były podejrzenia, że robi to nielegalnie i ze szkodą dla środowiska. Ten mechanizm likwidują nowe przepisy - mówi Andrzej Pilot, wicestarosta tarnogórski. Nie można zaprzeczyć, że część firm zajmujących się gospodarką śmieciową robiła to profesjonalnie. Z drugiej strony, obniżanie opłat za wszelką cenę w celu zdobycia klientów prowadziło do patologii. - Ceny za składowanie śmieci są bardzo różne. Ale jeżeli przewoźnik oferował w gminie odbiór odpadów za cenę niższą od najniższych na składowiskach, to co potem z nimi robił? - pyta retorycznie wicestarosta Pilot. Można przypuszczać, że trafiały one na nielegalne składowiska, nieprzygotowane i niezabezpieczone. Były gdzieś zakopywane, bez wiedzy albo w porozumieniu z właścicielem terenu, któremu płacił. Działo się to ze szkodą dla środowiska naturalnego i mieszkających w pobliżu ludzi. - Przykładem szkodliwości takiego pozbywania się odpadów może być TRI, które kilka lat temu skaziło wodę w Tarnowskich Górach, a niedawno w Zbrosławicach. Do tej pory nie wiadomo, kto to zrobił - podaje Andrzej Pilot. Przypuszcza się, że ktoś po prostu zakopał niepotrzebne mu TRI w ziemi, które przez lata sączyło się, aż dotarło do podziemnego zbiornika wód pitnych, które skaziło. Nowe przepisy powodują, że to gmina będzie właścicielem odpadów. Jej władze będą decydowały o gospodarowaniu śmieciami, miały nad nimi kontrolę. Jeżeli zdecydują, że nie służby gminne, ale wyłoniona w przetargu firma będzie odbierać odpady, to gmina i tak będzie miała możliwość dyktować warunki i sprawdzać czy je spełniono. Nowe przepisy mają wpływ także na nielegalne pozbywanie się śmieci przez mieszkańców. Ponieważ będą oni ponosili stałe opłaty, nie będą mieli interesu pozbywać się śmieci, wyrzucając je w lesie czy podrzucając komuś. - Za tym powinna pójść edukacja dorosłych i ostracyzm społeczny wobec tych, którzy pakują śmieci do worków i nie wiadomo dokąd wywożą. Sąsiedzi to widzą i nie powinni akceptować - mówi wicestarosta Pilot. - Na nowych przepisach zyska środowisko, bo ubędzie, a może i znikną dzikie wysypiska śmieci - dodaje. Zmieniona ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach weszła w życie 1 stycznia 2012 r. Od tego dnia gminy mają 18 miesięcy na wprowadzenie nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. W Kaletach odbiór odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zacznie obowiązywać na nowych zasadach od 1 lipca 2013 r. Wówczas właściciele posesji zaczną opłacać gminie tzw. opłatę za gospodarowanie odpadami. Do tego czasu mają obowiązek pozbywania się odpadów komunalnych na dotychczasowych zasadach, czyli zbierać gromadzić odpady powstających na terenie ich nieruchomości i przekazywać na podstawie umowy, podmiotom posiadającym stosowne zezwolenie lub wpisanym do rejestru działalności regulowanej w zakresie odbierania odpadów komunalnych. Jednak przygotowania do wprowadzenia nowych przepisów już trwają. Obecnie prowadzone są konsultacje społeczne w sprawie opłaty śmieciowej. Jej stawka, która może być zróżnicowana w różnych gminach, zostanie ustalona przez Radę Miejską w Kaletach. - Dlatego zwróciliśmy się do mieszkańców o podzielenie się własnymi uwagami, spostrzeżeniami i pomysłami, które kryterium naliczania stawki opłat wydaje się być najbardziej zasadne. Czy uzależnić jej wysokość od liczby mieszkańców, od powierzchni nieruchomości czy od zużycia wody. W przypadku sklepów, punktów usługowych itp. opłata będzie naliczana "od pojemników" - wyjaśnia Klaudiusz Kandzia, burmistrz Kalet. Propozycje można nadsyłać do 31 marca 2012 r. na adres: xymena.sudakowska@kalety.pl Urząd Miejski w Kaletach wystąpił także do mieszkańców z prośbą o wypełnienie ankiet dotyczących "opłaty śmieciowej". - Chodzi o swego rodzaju remanent. Dla ustalenia stawki niezbędna jest wiedza ile śmieci i jakiego rodzaju powstają w poszczególnych gospodarstwach domowych. Te dane będą przydatne do przygotowania przez Urząd Miejski przetargu na wywóz i zagospodarowanie odpadów komunalnych, jak również ustalenia stawki opłaty śmieciowej - wyjaśnia burmistrz Kandzia. Przygotowano wzory ankiet: dla zarządców ogródków działkowych, dla właścicieli prywatnych nieruchomości, dla wspólnot mieszkaniowych i zarządców pojedynczych budynków oraz dla przedsiębiorców. Ankieta dla właścicieli nieruchomości zawiera pytania dotyczące m.in. liczby osób faktycznie zamieszkujących daną posesję, z jaką firmą wywożącą odpady komunalne zawarto umowę, częstotliwość opróżniania, liczba i wielkość pojemników. Miasto interesuje szacunkowa liczba worków 120 litrowych potrzebnych do gromadzenia odpadów komunalnych w ciągu jednego miesiąca na: opakowania ze szkła, z plastiku, metal, makulaturę, tekstylia, odpady zielone (np. liście, trawa, gałęzie). Respondenci mają opowiedzieć się, który sposób składowania odpadów komunalnych ulegających biodegradacji (np. odpady kuchenne) wybierają: kompostownik na własnej posesji lub płatny odbiór przez firmę wywozową.Kolejne pytanie dotyczy szacunkowej ilość odpadów wielkogabarytowych gromadzonych w ciągu roku na posesji. Urząd oczekuje także deklaracji co do prowadzenie segregacji odpadów komunalnych na swojej posesji, co będzie miało wpływ na obniżenie opłaty śmieciowej. Formularz kończy przestroga: "Brak wypełnionej ankiety będzie sugerować, że zgadzają się państwo na PONOSZENIE WYŻSZEJ OPŁATY za wywóz odpadów komunalnych". - Przed nami ogrom pracy, ale jestem optymistą. Przekonują mnie doświadczenia samorządowców z Pszczyny czy Legionowa, gdzie rozwiązania zawarte w nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach już funkcjonują od lat. Inni mogą tylko spekulować, natomiast tam to sprawdzono i przyniosło dobre efekty. Jeżeli nowe przepisy zostaną dobrze wdrożone, to z pewnością będą korzystne dla mieszkańców i dla samorządu - uważa burmistrz Kandzia.
Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
| nowe zdjęcia | |
| nowe wpisy na blogach | |
| video - więcej na www.gwarek.tv |
projekt: emotstudio.eu; wykonanie: pixelirium.pl