18-02-2011 (21:24)
Żarty się skończyły! Zrobiłem remanent w utopcach i mam złe wnioski, fatalne saldo, manko jak diabli. Muszę się zabrać do roboty, bo czerwiec się zbliża, impreza zaplanowana, a ja w powijakach, znaczy się, nie ja, ale moje obiecane ze słowem honoru - cosik.
Dzisiaj już jest zbyt późno na pracę, jedynie stać mnie na refleksje. A są one smutne! Cały czas igram sobie z czasem. Dotrzymuję terminów, ale wszystko jest o mysi włos. Gdyby wydarzyły się nieprzewidziane okoliczności, to musiałbym się nieźle tłumaczyć.
Jutro startuję do czerwcowej imprezy! Koniecznie!
Ładowanie...