12-10-2010 (23:25)
Dzień się kończy, praca się kończy i inne obowiązki też. Fajnie, bo mogę z czystym sumieniem pomyśleć o sobie. Niewiele mi czasu zostało, bo zaraz północ, więc z tym myśleniem muszę się śpieszyć.
Przyfruwasz do mnie ćmą nerwową
Za resztą sekund nocny pościg
Jak zaprzeczenie mądrym słowom
Myśli ty moja wśród ciemności
Krótkim mignięciem lampy starej
Jak wystrzelony kamień z procy
Jak szamotanie się z zegarem
Myśli ty moja w środku nocy
Sypiesz mi w oczy ostrą strugą
Niczym w klepsydrze taczka piachu
Jakbyś mnie miała męczyć długo
Myśli ty moja pełna strachu
i to jest całe myślenie o sobie.
Ładowanie...