01-05-2011 (10:12)
Chcieliśmy maj przywitać ciepło, ale on okazał się chłodny. Pogoda kiepska, dlatego należy wszystko robić, żeby w podobnym nastroju nie spędzić kilku wolnych dni.
Już wczoraj „wisiało coś” w powietrzu, zaczęło trochę kapać i niestety rozpoczęła się realizacja prognoz meteorologicznych. Dzisiaj jest od rana nieszczególnie... słabo powiedziane... bardziej chciałoby się siedzieć w zacisznym pomieszczeniu. A jest z kim i przy czym. Wysmyknęliśmy się na chwil kilka do Żor na małe spotkanie rodzinne z okazji... ja wiem jakiej? Z okazji chęci spotkania się, porozmawiania i konsumpcji nie tylko piwa.
No właśnie, zaraz mi do głowy przychodzi wczorajszy obrazek z pewnego hipermarketu.
Przy kasie płaciliśmy za... przyznam się bez bicia, za piwa przede wszystkim. Wtedy zobaczyłem, że dwóch osobników szarpie się wśród przechodzących klientów i zaraz dojść mogło do bójki na pięści. Kasjerki patrzyły na to i nic.
- Może pani jakoś zareagować? - zapytałem pracownicę, ale szykowałem myśli co z tym fantem zrobić.
- A jak mam niby zareagować? – pytanie przez nią rzucone wydawało mi się co najmniej głupawe.
- Chyba pani ma jakiś alarm, żeby wezwać ochronę!
- To właśnie jest ochrona, proszę pana.
Pracownik ochrony w cywilnym ubraniu skutecznie zatrzymywał złodzieja, ale skąd ja miałem o tym wiedzieć? Niechcący wdałbym się w szarpaninę i jeszcze pomógł przestępcy.
Ładowanie...