20-05-2011 (21:56)
Dzień spotkań, dzień przemyśleń, dzień wniosków... teraz tylko Boga prosić o siły i wytrwałość.
Żeby tylko z tym proszeniem Boga nie przydarzyła mi się przygoda, jaka spotkała pewnego zapracowanego człowieka.
- Spraw o Panie, żebym tyle na głowie nie miał - prosił wieczorem niebiosa, a rano zbudził się łysy.
Refleksje przebiegają mi przez głowę różne, ale raczej pozytywne.
Wieczorem otwarcie wystawy pana Mieczysława Muławskiego. Prawie w rocznicę jego śmierci zobaczyć mogliśmy miasto, którego w pewnej części już nie zobaczymy w rzeczywistości. Wcale to nie oznacza, że Tarnowskie Góry umierają. Poddane są mniej, czy bardziej dynamicznemu procesowi przemian, ale łza się w oku kręci.
Ładowanie...