04-06-2011 (05:56)
Humor mi raczej dopisuje, nie mam pojęcia skąd takie myśli. Coś musi siedzieć w podświadomości, że wypisuję o poranku takie bzdury:
Towar
Jesteś stworzony w celach handlowych,
Zapakowany w ładne pudełko,
Męczy cię tylko nieład cenowy
Rozchybotany przy giełdy zgiełku...
Można cię kupić i z zyskiem sprzedać,
Bardziej naiwny na tobie straci,
Po tej transakcji dorwie go bieda...
Nie wszystkim życie ma się opłacić!
Gdy z drugiej ręki na rynek trafiasz,
Ciut odświeżony dla niepoznaki,
Lub ze zmienioną metką, co sprawia
Że cię przeklina nabywca jakiś!
Czas niekorzystnie wpływa na towar,
Będąc zużytym jesteś balastem,
Więc cię na koniec wypchną bez słowa
Na wysypisko śmieci za miastem...
Ładowanie...