26-08-2011 (20:53)
Podobno był to najcieplejszy dzień w tym roku. Nie widzę w tym niczego dziwnego, przecież mamy lato. Wczoraj też nieźle dawało z nieba, a ja miałem rozmowę telefoniczną na czasie jak najbardziej.
- Dzień dobry. Miałem panu przywieźć węgiel, ale nie dojadę.
- Trudno.
- Niech się pan nie gniewa, ale jakiś zastój był na kopalni i nie zdążę dzisiaj.
- Jakoś sobie poradzę, aura się unormowała, nie będziemy tyle palić. Niezdrowo jest w mieszkaniu, kiedy kaloryfery są zbyt ciepłe. Niech pan przyjedzie jutro.
- Jutro też nie przyjadę, ale w przyszłym tygodniu, pasuje panu?
- Pasuje! Jestem przekonany, że mrozy jeszcze się nie pojawią.
- Chyba nie, żegnam pana ciepło.
- Oj, bardzo ciepło...
Ładowanie...