22-09-2011 (20:27)
Jeśli cały dzień mam spokój i nikt mi głowy nie zawraca telefonami, to wystarczy, że tylko zamknę szafkę w Parku Wodnym, a już ma jej drzwiczki rozwalić dzwonkiem z mojego niezbędnika komunikacji dźwiękowej...
...o kurcze, ale mi się fikuśnie napisało!
Dzisiaj było podobnie, po pobieżnym wysuszeniu owłosienia na czaszce, po odkorkowaniu sobie zatkanych wodą uszu sprawdziłem co się na ekraniku wyświetliło. Nieodebrane 2 połączenia. Oddzwoniłem...
- Mogę panie Janku, śpiewać pana piosenki?
- Pewnie... - odpowiadam, a potem następuje wymiana zdań, prośba o tekst, bo się jej zawieruszył. Oczywiście, że już wysłałem, niech śpiewa...
- Powiem na scenie czyje teksty i muzyka...
- Ja się zgadzam, a koledzy kompozytorzy z pewnością też.
Takie zachowanie może się podobać, nawet musi.
Park Wodny jest po remoncie... Nie podoba mi się! Jakieś palmy, sztuczne rośliny i kamienie, nie wiem, czy to chwilowa dekoracja, czy tak ma zostać? Muszę się kogoś zapytać, czy przypadkiem nie odbędzie się tam znowu napad piratów. Póki co szarpnęło mną negatywnie. Stare przysłowie mówi, że nie dyskutuje się o gustach. Po łacinie brzmi to fajnie. Kiedy zobaczyłem wystrój aquaparku coś powiedziałem innego używając antycznego języka, ale fajny ten wyraz nie jest.
Ładowanie...