24-10-2010 (17:52)
Jeśli komuś zepsuje się w niedzielę auto, nie może mówić o zbytnim szczęściu. Na pewno los się do niego uśmiechnie, kiedy pomoc drogowa dosyć szybko odtransportuje pojazd i właściciela do domu. Gorzej jest jednak, kiedy pod domem zepsuje się samochód pomocy drogowej, bo wtedy nie wiadomo, co najpierw naprawiać. Sprawa nie dotyczy mnie, ale jestem w całość zamieszania zaangażowany. Bardziej psychicznie niż bezpośrednio, jednak nie wpływa to dodatnio na komfort niedzielnego wypoczynku.
Górnik Zabrze wygrał z Lechem. To zdecydowanie należy zaliczyć do wiadomości szczęśliwych. Od dawno kibicuję temu zespołowi, mam nadzieję, że kolejne zwycięstwo w rozgrywkach ekstraklasy nie było przypadkiem, łutem szczęścia, lecz efektem dobrej, utrzymującej się formy zawodników.
Szczęśliwie wychodzę z kolejnej zaległości, zaszłości denerwującej mnie świadomie, a także sprawiającej podświadome drapanie pod czaszką. Oby było dalej pozytywnie w tej materii.
Ładowanie...