05-12-2011 (21:45)
Z radości oszalałem, mam połączenie ze światem! Jestem w internecie, aż nie wiem o czym pisać?!
Może o tym, że cały dzień jestem na nogach... oczywiście, że sobie siadłem w międzyczasie, ale nie po to, żeby leniuchować. Urobiłem się po pachy, po szyję, a nawet po dziurki w nosie. I co?
Nic! Wydaje mi się, że nie zapracowałem sobie na wypoczynek. Właściwie, to po czym miałbym odpoczywać? Po tych wszystkich błahostkach? Ani się porządnie nie zdenerwowałem na nikogo, nikt nie został należycie zrugany. Do nikogo pretensji mieć mieć nie mogę... to co mi po takim dniu?
Poczekam do jutra, może Mikołaj przyniesie coś bardziej konkretnego i wtedy będę miał o czym pisać.
Ładowanie...