06-02-2011 (12:20)
Dziękuję wszystkim przybyłym w piątek do galerii „Inny Śląsk” na wieczór promocyjny antologii tarnogórskiej poezji współczesnej „Czy w tym mieście mieszka poeta?”. Byłem zaskoczony, że było nas tak wiele. Bardzo mnie to cieszy. Należy propagować wszystko to dobre, co dzieje się w naszym mieście.
Również w piątek w katowickim oddziale ZLP o godzinie 13.00 odbyło się walne zebranie członków. Zastanawiałem się, co sobie myślały osoby zwołujące to zebranie, że wszyscy literaci należący do katowickiego oddziału utrzymują się z pisania i w każdej chwili mogą odejść od komputera, by przyjechać do Katowic? A może to emeryci lub renciści? Jak się pracuje w szkole to nie można sobie brać wolnego kiedy się chce. Zresztą, organizatorzy nawet nie potrafili zdecydować się na jedną godzinę rozpoczęcia zebrania. Marcin Hałaś w swoim zaproszeniu miał 14.00, ale może ktoś zrobił to specjalnie, żeby nie bruździł.
Marcin w maju tego roku przekazał pismo prezesowi ZLP Markowi Wawrzkiewiczowi, który prosił o sprawozdanie z działalności katowickiego oddziału ZLP. Po zapoznaniu się z tym pismem ZG ZLP podjął decyzję o zawieszeniu katowickiego Oddziału ZLP. Hałaś sądzi, że prawdziwym powodem takiej decyzji były jego wypowiedzi prasowe, w których piętnował fakt "opanowania" ZG ZLP przez dawnych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, który to fakt przedstawiła Joanna Siedlecka w książce "Kryptonim Liryka". Hałaś twierdzi, że marka Związku Literatów Polskich w wielu środowiskach nie budzi dziś dobrych skojarzeń. To następstwo ujawnionej przez Joannę Siedlecką agenturalnej przeszłości członków ZG ZLP, w tym wiceprezesa Wacława Sadkowskiego. W Katowicach jeden członków związku, skądinąd utalentowany poeta (jak pisze Hałaś), stał się jednym z bohaterów wystawy „Twarze katowickiej bezpieki”. Przy tego rodzaju faktach trudno się dziwić negatywnym opiniom na temat związku. Działalność katowickiego Oddziału ZLP zamarła. Nic się nie dzieje przynajmniej od 15 lat. Oddział ZLP w Katowicach nie otrzymuje żadnych dotacji, ponieważ nie posiada osobowości prawnej, a według obecnych przepisów dotacje celowe mogą być przyznawane tylko w drodze konkursu ofert podmiotom posiadającym osobowość prawną itd.
Kiedy w piątek Marcin Hałaś zjawił się o godzinie 14.00 w siedzibie ZLP, zdziwił się bardzo, że już jest po wszystkim. Prezesem została wybrana poetka Katarzyna Młynarczyk, zastępcą - Andrzej Żak. Krystian Krzemiński dał się wybrać do Komisji Rewizyjnej. Do Warszawy na kwietniowy zjazd sprawozdawczo-wyborczy pojedzie nowy zarząd. Zobaczymy, czy coś się zmieni.
Ładowanie...