18-10-2010 (15:58)
Jestem chory. Mam kaszel i znosa mi kapie dlatego myślę o śmierci. Zastanawiałem się jak w naszym postmodernistycznym świecie ludzie wyobrażają sobie RAJ. Biblijny Eden „ogród rozkoszy” archeolodzy zlokalizowali w obecnym Iranie, w dolinie Tabris. W uporządkowanej przestrzeni, wszystkie stworzenia żyły w harmonii. Rosło tam wiele różnych drzew "miłych dla oka i smaczne owoce rodzące" (Rdz 2, 9). Do ogrodu wypływała rzeka, nawadniająca go i dzieląca się na cztery odnogi: Piszon, Gichon, Tygrys i Eufrat.
Starożytni Grecy lokalizowali swój raj w Elizjum lub na Wyspach Szczęśliwości. Jedna z nich nazywa się Leuke i leży na Morzu Czarnym, naprzeciw ujścia Dunaju. Na tej lesistej wyspie, obfitującej w dziką i oswojoną zwierzynę dusze zmarłych spędzały czas na rozrywkach i deklamowaniu wierszy.
Niestety półtoramilionowe, betonowe miasto wypełniło dolinę Tabris, a rozwijający się przemysł maszynowy, metalowy, włókienniczy, skórzany, chemiczny, drzewny, szklarski oraz spożywczy sprawił, że bardziej przypomina zdegradowane pustynne strefy industrialne niż biblijny ogród rozkoszy.
Zaś Leuke, niegdysiejsza urodzajna wyspa szczęśliwości dzisiaj jest jałowym pustkowiem, na którym znajduje się kolonia karna Rumunii.
Nie wiem jak wyobrażacie sobie państwo Raj w którym chcielibyście się znaleźć po śmierci szczególnie, że dźwięczą mi w uszach słowa Ralpha Waldo Emmersona: Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką następnych. Posłuchajcie więc mojego głupawego wierszyka:
DUSZA POETY
Gdy poeta duszę zostawi
Na stronach swych tomików cienkich
Nie pójdzie po śmierci do nieba
Gdzie indziej będzie cierpiał męki
W czeluściach wielkich bibliotek
W piwnicach i magazynach
Stłoczono dusze poetów
Tam wieczność ich się zaczyna
Kurz drażni gardła i oczy
Alergia rządzi wszechwładna
Ktoś kicha inny się poci
Migrena duszę poetki dopadła
Poczuje dusza poety
wagę prawdziwego słowa
Gdy spadnie na nią niestety
Encyklopedia wielotomowa
Wciśnięty między almanachów tomy
Mały tomik tchu złapać nie może
A dusza poety cierpi za miliony
choć milion widziała w telewizorze
Nikt nie odwiedza przeklętych bibliotek
Żaden czart nie czyta poezji
Nawet promień światła nie pada
Na strony tych co żyli w herezji
Lecz czasem Bóg w swej mądrości
Przypomni sobie że jest Słowem
I ulituje się nad poetami
Co za słowa dali własną głowę
I znów na Wyspach Szczęśliwych
dusze poetów zaśpiewają dziewczynom
Z Petrarką Dantem Wojaczkiem
sącząc wyborne rajskie wino
Ładowanie...