20-06-2011 (14:08)
Zbliża się koniec roku szkolnego. Świadectwa się drukują, wypisują się dyplomy i sprawozdania, listy gratulacyjne i podziękowania. Oczywiście nie same się wypisują tylko pracowitymi rączkami pań i panów uczycieli. Ruskie słowo uczyciel jest moim zdaniem trafniejsze od polskiego nauczyciel, bo tak jak człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi, tak nauczyciel uczy, a czy uczeń się nauczy, to Bóg jeden wie.
W środę po akademii będącej uroczystym zakończeniem roku szkolnego pakuję graty do samochodu i jadę z przyjacielem żeglować po Solinie. Potem na jeden dzień w Beskidy z uczniami z „Piętnastki”, a potem na Krym. Gdy wrócę z tej krainy Kimeryjczyków, pojadę jeszcze na południe, gdzieś nad Morze Śródziemne lub Adriatyk, ale jeszcze nie wiem gdzie, pewnie tam gdzie oczy poniosą. Napiszę po powrocie, czyli gdzieś w połowie sierpnia.
Następna „Tarnina” 9 września o 20:00 w Kurnej Chacie i 11 września o 14.30 na Rynku. Do zobaczenia.
Ładowanie...