28-10-2010 (09:09)
Poeta – rymopis z Miasteczka Śląskiego –emerytowany technik agronom zwierzył mi się dnia pewnego, że najbardziej dumny jest z tego, iż jego wiersz przyczynił się do krzewienia pokoju na świecie, a konkretnie w Europie. Widząc moją zdumioną minę oświadczył, że napisał kiedyś wiersz o wojnie na Bałkanach, bo bardzo go niepokoiła sytuacja w Jugosławii. Dobrze się złożyło, ponieważ spotkał profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, slawistę, który miał kontakty w sferach dyplomatycznych. Poeta – rymopis zaproponował profesorowi, aby ten przetłumaczył jego wiersz i w stosownym momencie wręczył przedstawicielom zwaśnionych stron. I tak stać się musiało, bo w kilka miesięcy później rozpoczęły się rozmowy pokojowe.
Zapytałem czy ma ten utwór przy sobie, bo bardzo chciałbym go przeczytać. Wręczył mi nieco pożółkłą kartkę papieru z wierszem napisanym na maszynie.
* * *
Bijcie i mordujcie nawzajem swych braci
Gdy się osłabicie przyjdą inni kaci
Będziecie łatwiejszym łupem do zdobycia
Będzie wolna ziemia a w niej mniej życia
Nie będziecie zdolni wkrótce do obrony
Bowiem pozostaną tylko dzieci żony
Skorzysta ktoś inny z waszej bijatyki
Wasza krew przelana miesza polityki
Czym dłużej walczycie tym bardziej niszczycie
Swój kraj swoje zdrowie i życie
Do swych braci w Jugosławii
Których rozum stracił sławę
Którzy wzajem się mordują
Bez rozumu się marnują
Żal mi ich ohydnych czynów
Że z własnej głupoty giną
- Jest pan szczęśliwym człowiekiem – powiedziałem. – Udało się panu to czego nie dokonał ani Mickiewicz, ani Miłosz, ani Herbert, chociaż uczą o nich w szkole.
Ładowanie...